Szczepienia przed wyjazdem do Chin – kiedy i dlaczego warto się zaszczepić
Wyjazd do Chin, niezależnie od tego, czy planujesz krótki urlop, studia, czy dłuższy pobyt zawodowy, wiąże się z innymi zagrożeniami zdrowotnymi niż podróż po Europie. Choć Chiny kojarzą się dziś z nowoczesnymi metropoliami, szybkim Internetem i rozwiniętą infrastrukturą, ryzyko chorób zakaźnych nadal istnieje – szczególnie poza dużymi miastami oraz przy dłuższym pobycie. W poniższym artykule omawiam temat szczepień zalecanych przed wyjazdem do Chin.
Czy jadąc do Chin trzeba się zaszczepić?
Odpowiedź brzmi: nie. Dla osób wyjeżdżających do Chin nie ma obecnie żadnych wymogów szczepień (obecnie — bo jeszcze w czasie nie tak dawnej pandemii COVID-19 taki obowiązek był, ale spuśćmy na ten przykry okres zasłonę milczenia).
Temat szczepień jest dość wrażliwy, dlatego chciałabym na początku zaznaczyć: w tym artykule nie namawiam nikogo do szczepień. Chciałabym jedynie przedstawić jakie szczepienia są zalecane dla osób podróżujących do tej części świata oraz kiedy i dlaczego moim zdaniem warto się jednak zaszczepić. Pamiętajcie również, że nie jestem lekarzem, więc jeśli interesuje was temat szczepień, najlepiej przed wyjazdem skonsultować się ze specjalistą.
Zalecane szczepienia przy wyjeździe do Chin
Lista zalecanych szczepień jest bardzo długa. Skupmy się na top 5 najważniejszych szczepionek, z racji największego zagrożenia zakażeniem. Listę wszystkich szczepień znajdziecie tutaj: link. W tym miejscu zalecam również, zapoznać się z informacjami na Portalu GOV: link. A teraz do rzeczy:
Wirusowe zapalenie wątroby typu A (WZW A) – przenoszone przez skażoną wodę i żywność; ryzyko wzrasta przy jedzeniu w lokalnych barach i na ulicznych straganach.
Wirusowe zapalenie wątroby typu B (WZW B) – przenoszone przez kontakt z krwią i płynami ustrojowymi; zagrożenie dotyczy m.in. zabiegów medycznych, stomatologicznych, tatuaży, czy też zbliżeń intymnych.
Dur brzuszny – choroba bakteryjna związana z niskimi standardami higieny; podobnie jak WZW A jest przenoszony przez skażoną wodę i żywność; może prowadzić do poważnych powikłań i długiej hospitalizacji.
Japońskie zapalenie mózgu – szczególnie groźne na terenach wiejskich i w południowych Chinach; choć rzadkie, ma ciężki przebieg i może prowadzić do trwałych uszkodzeń neurologicznych.
Wścieklizna – wciąż obecna w Chinach; nawet drobne ugryzienie przez psa lub dzikie zwierzę (np. małpkę) wymaga natychmiastowej reakcji medycznej.
Jak duże jest ryzyko zakażenia?
Pozwolę sobie pominąć WZW B, gdyż z racji obowiązku, jaki mamy w Polsce, zakładam że większość z nas jest na to zaszczepiona. Także to drodzy Państwo macie z głowy, można szaleć.
WZW A i dur brzuszny – ryzyko zakażenia się tymi dwoma wirusami jest największe. Kto był w Chinach, ten już wie, a kto dopiero planuje przyjazd, ten się przekona, że czystość w restauracjach bardzo często pozostawia wiele do życzenia. Załóżmy jednak, że będziecie jeść tylko w samych najczystszych, najelegantszych i najdroższych restauracjach. Wciąż pozostaje kwestia wody, która w Chinach jest niezdatna do picia.
Japońskie zapalenie mózgu – przenoszone głównie przez komary. W przypadku tej szczepionki największe znaczenie ma to, dokąd planujecie jechać. Jeśli w okresie letnim, planujecie zapuszczać się w jakąś puszczę, lub kempingować nad jeziorem w zapomnianej przez Boga wsi, to myślę, że warto rozważyć zaszczepienie się. Również, jeśli w ogóle jesteście zaprawionymi podróżnikami, którzy zwiedzają dziką Azję, myślę że byłoby to wskazane.
Wścieklizna – ponownie zależy, gdzie planujecie jechać. W miastach już raczej nie widuje się biegających luzem psów. Co innego na terenach wiejskich. Do tego mamy rezerwaty takie jak Zhangjiajie, czy Żółte Góry w prowincji Anhui – bardzo popularne destynacje. Tu spotkamy dzikie małpki, które z chęcią podchodzą i wykradają z rąk turystów owoce. Choć przeurocze, należy pamiętać, że mimo wszystko są dzikie.


Zdjęcia wykonane w Parku Narodowym Zhangjiajie.
Kiedy lepiej się zaszczepić?
Ponownie podkreślam, moim zdaniem jadąc do Chin, warto się zaszczepić na wszystkie z powyższych, choć przyznam, że z racji ceny i po uprzedniej konsultacji z lekarzem osobiście odpuściłam swego czasu japońskie zapalenie mózgu. Nie spodziewałam się wtedy, że zostanę w Chinach na stałe, a potem to jakoś umknęło (ups). Jeśli jednak jesteście niezwykle niechętni do przyjmowania szczepień, a ryzyko zachorowania i konieczności hospitalizacji za granicą Was nie rusza, to powiem tak:
W przypadku, gdy planujecie krótki pobyt w Chinach i przyjeżdżacie niezaszczepieni, to uważajcie na wodę. Zęby myjcie wodą butelkowaną, a w restauracji zamawiajcie napoje bez lodu i jakoś powinniście przeżyć. Jeśli jednak planujecie dłuższy pobyt, to rozważcie przynajmniej zaszczepienie się na WZW A oraz dur brzuszny – dla własnego komfortu. Komu się chce przez kilka miesięcy myć zęby wodą z butelki i bać się zjeść dobrego prawilnego street fooda? (Ja na pewno bym nie chciała.)
Szczepienia warto zaplanować co najmniej 6–8 tygodni przed wyjazdem. Niektóre z nich wymagają podania kilku dawek w określonych odstępach czasu, a organizm potrzebuje czasu, aby wytworzyć odporność.
Podsumowanie
Szczepienia przed wyjazdem do Chin nie są formalnym wymogiem wizowym. Warto jednak rozważyć przed wyjazdem tę kwestię. Brak szczepień zwiększa ryzyko nie tylko samego zachorowania, ale również ciężkiego przebiegu choroby, konieczności hospitalizacji za granicą oraz wysokich kosztów leczenia. Co więcej, diagnostyka i leczenie w Chinach mogą być utrudnione ze względu na barierę językową i różnice w systemie opieki zdrowotnej. Dobrze zaplanowane szczepienia pozwalają skupić się na podróży, nauce i poznawaniu kultury – bez stresu i obaw o zdrowie.
Jeśli planujesz wyjazd do Chin, sprawdź również moje poprzednie artykuły o tym, kiedy jest najlepszy czas na wyjazd, jakich dat unikać planując wyjazd oraz o niezbędnych aplikacjach.
Zobacz również
Kiedy jechać do Chin? Sprawdź najlepszy moment na wyjazd
2026-01-19