Żyć! — recenzja książki
Żyć! Yu Hua to powieść, która bez patosu i moralizowania opowiada o tragediach XX-wiecznych Chin. Historia Fugui — zwykłego człowieka uwikłanego w rewolucję, głód i polityczne eksperymenty — staje się uniwersalną opowieścią o stracie, wytrwałości i sensie życia, gdy zostaje z niego coraz mniej. Minimalistyczny styl autora sprawia, że ta niepozorna książka wybrzmiewa z niezwykłą siłą.
Yu Hua — pisarz ukształtowany przez historię
Yu Hua (ur. 3 kwietnia 1960 w Hangzhou) to jeden z najważniejszych współczesnych pisarzy chińskich i czołowy przedstawiciel literatury awangardowej. Zanim zadebiutował literacko, pracował jako dentysta, a jego droga do pisarstwa była naznaczona doświadczeniami chińskiej prowincji i realiami epoki maoistowskiej. Pierwsze opowiadania opublikował w latach 80., szybko zyskując rozgłos dzięki bezkompromisowemu stylowi i brutalnej szczerości.

Międzynarodową sławę przyniosły mu powieści Żyć, Krzyk w deszczu oraz Kroniki sprzedawcy krwi. Z wyjątkową wrażliwością ukazuje w nich cierpienie, przemoc i kruchość ludzkiego losu. Jego proza łączy surowy realizm z czarnym humorem, a historie zwykłych ludzi stają się uniwersalnym obrazem walki o przetrwanie. Wśród polskich sinologów popularna jest również książka Chiny w dziesięciu słowach, którą również polecam, szczególnie osobom, które dopiero odkrywają Chiny.
Twórczość Yu Hua zyskała szerokie uznanie poza Chinami i została przetłumaczona na wiele języków. Autor otrzymał liczne nagrody literackie, m.in. francuski Order Sztuki i Literatury, a jego książki na stałe weszły do kanonu współczesnej literatury światowej. Mimo brutalnych tematów jego proza nie jest pozbawiona empatii. Pod warstwą okrucieństwa i absurdu kryje się refleksja nad godnością, pamięcią i zdolnością człowieka do przetrwania w skrajnych warunkach.
Żyć!, zwłaszcza gdy wszyscy wokół odchodzą
Historia przedstawiona w Żyć! zostaje opowiedziana w formie narracji pierwszoosobowej, a opowiada ją sam główny bohater. Stary chłop Fugui zabiera nas w retrospekcyjną podróż przez swoje życie, a jego losy obejmują kilkadziesiąt lat chińskiej historii. Fugui przechodzi drogę od rozrzutnego syna właściciela ziemskiego do ubogiego chłopa, doświadczając upadku rodziny, reformy rolnej, wojny domowej, kolektywizacji i głodu.
Życie, które nie stawia oporu
Fugui — młody mężczyzna pochodzący z zamożnej rodziny, który trwoni rodzinny majątek przez hazard i lekkomyślne życie. W wyniku własnych błędów doprowadza rodzinę do ruiny, a niedługo potem zostaje wciągnięty w wir wydarzeń historycznych, które na zawsze odmienią jego los. Podczas wojny domowej zostaje przymusowo wcielony do armii, a po powrocie zastaje kraj zmieniony przez rewolucję komunistyczną. Kolejne dekady przynoszą Fuguiowi pasmo osobistych tragedii. W czasie Wielkiego Skoku Naprzód i powszechnego głodu jego rodzina stopniowo rozpada się pod ciężarem nieszczęść.
Na tle tych wydarzeń Yu Hua ukazuje codzienność zwykłych ludzi zmagających się z biedą, strachem i nieustanną niepewnością. Fugui nie buntuje się ani nie szuka sensu w ideologiach — po prostu żyje dalej, godząc się z losem i podejmując kolejne próby przetrwania. Na starość zostaje sam, towarzyszy mu jedynie stary wół, któremu nadaje własne imię.

Między wielką historią a codziennym trwaniem
Na tle reform, rewolucji kulturalnej i zmian ustrojowych Yu Hua konsekwentnie unika jednoznacznych ocen politycznych. Przyjmuje perspektywę „naiwnego” chłopa, skupioną na codziennych doświadczeniach, absurdach i drobnych, poruszających detalach. Tragiczne wydarzenia – utrata majątku, rozdzielenie rodziny, choroby i śmierć – wynikają często z przypadku lub okrutnego i nieprzewidywalnego losu.
Ukazuje również jak niespodziewane i gwałtowne były zmiany w nastrojach politycznych i społecznych w tamtym czasie – jednego dnia mogłeś być pan, a następnego już cham. Yu Hua buduje narrację pełną cierpienia, ale pozbawioną heroizmu, podkreślając, że „żyć” oznacza przede wszystkim przetrwać, razem, mimo wszystko.
O życiu bez patosu i bez złudzeń
Żyć! nie daje czytelnikowi ukojenia ani prostych odpowiedzi. Yu Hua nie oferuje katharsis, nie buduje bohaterów na miarę legendy i nie próbuje osądzać historii. Zamiast tego pokazuje codzienność przeżytą do końca — z całym jej bólem, monotonią i cichą rezygnacją. To właśnie w tej powściągliwości tkwi największa siła powieści.
Chiny bez makijażu — recenzja książki
Zobacz również